ABCSPÓŁEK.PL

niedziela

27

Styczeń 2019

0

COMMENTS

Legalne kryptowaluty z Estonii. Niemal tysiąc licencji w rok

Autor: , Kategoria: Blog Google+

Założenie spółki w niewielkiej Estonii przyciągało polskie firmy już wcześniej z uwagi na niezwykle korzystne przepisy podatkowe: estońska spółka oü (odpowiednik zoo) nie opodatkowuje bowiem dochodu póki nie jest wypłacany wspólnikom. Władze tego nadbałtyckiego kraju postanowiły iść krok dalej i przyjęły nowatorskie podejście do regulowania branży kryptowalut. Na koniec roku 2018 czyli niecały rok od chwili, gdy Estonia wprowadziła licencje dla firm działających w branży kryptowalut, liczba wydanych licencji przekroczyła 900.

Aby działać w branży crypto estońska firma musi najpierw uzyskać licencję. Procedura jest jednak zdecydowanie prostsza niż w przypadku Malty, Gibraltaru czy Szwajcarii. Estonia, która jest jedną z pierwszych jurysdykcji w Unii Europejskiej legalizujacą działania związane z crypto, udziela dwóch rodzajów licencji. Estoński organ regulacyjny wydający licencje (FIU) ma 30 dni na rozpatrzenie każdego wniosku, ale w większości przypadków zatwierdzenie jest udzielane w ciągu zaledwie jednego lub dwóch tygodni. Licencja może zostać cofnięta, jeśli firma nie rozpoczęła działalności w ciągu sześciu miesięcy od jej otrzymania. Jak dotąd wydano około 500 licencji podmiotom obsługującym giełdy, z kolei ponad 400 licencji dostawcom portfeli. Główne wymagania, które muszą spełnić firmy wynikają z przepisów w zakresie wiedzy o klientach |(KYC) i przeciwdziałaniu praniu brudnych pieniędzy. Podmioty crypto zarejestrowane w Estonii legalnie prowadzą działalność w UE, której krajem jest państwo członkowskie, a licencjobiorcy są zobowiązani do przestrzegania odpowiednich przepisów lokalnych i europejskich.

Podobnie jak w innych krajach, w których władze starają się stworzyć przyjazne dla branży crypto środowisko (na przykład w Szwajcarii) tradycyjne instytucje finansowe w Estonii nie nadążają za regulacjami i niechętnie reagują na potrzeby rodzącego się przemysłu kryptowalut. Startupy skarżą się, że lokalne banki są nadal niechętnie oferują im swoje usługi. Ograniczony dostęp do zwykłych usług bankowych nadal stanowi poważną przeszkodę dla estońskich przedsiębiorstw fintech, z których wiele pracuje obecnie z zagranicznymi bankami i dostawcami usług płatniczych. Otwarcie rachunku bankowego jest największym problemem, gdyż banki nie są jeszcze gotowe do obsługi klientów korzystających z kryptowalut.

Na początku czerwca organy regulacyjne udzieliły licencji na usługi portfela i usługi wymiany na platformę transakcyjną Coinmetro. W tym samym miesiącu Ibinex, która opracowuje oprogramowanie handlowe i rozwiązania z zakresu whitelabel, uzyskała licencję na prowadzenie działalności z Estonii. We wrześniu i w tym tygodniu FIU zatwierdziło wnioski złożone przez dwie nowe giełdy kryptowalut – Ironx i B2bx.

Źródło: news.bitcoin.com

Masz pytania ? Napisz do mnie maciej(at)oniszczuk.com

Tagi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *