ABCSPÓŁEK.PL

poniedziałek

16

Maj 2016

0

COMMENTS

Zasadnicza zmiana w spółce akcyjnej, którą ukryto poza KSH

Autor: , Kategoria: Blog Google+

Na mocy ustawy z dnia 15 maja 2015 r.  – Prawo restrukturyzacyjne  wprowadzono szereg istotnych zmian do Prawa upadłościowego. Przede wszystkim zmianie uległa sama kluczowa definicja niewypłacalności. Zgodnie z nią niewypłacalność zachodzi, gdy dłużnik utracił zdolność do regulowania swoich zobowiązań pieniężnych i w ciągu 30 dni powinien złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości (dotychczas było to 14 dni). Sama utrata zdolności do regulowania swoich zobowiązań pieniężnych została zdefiniowana jako utrata zdolności do regulowania trwająca dłużej niż 3 miesiące (domniemanie, że dłużnik utracił zdolność do wykonywania swoich zobowiązań finansowych). Choć wydłużenie terminu pozwalającego na złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości niewątpliwie stanowi ukłon wobec dłużnika, to kolejna zmiana nie jest już dla niego tak korzystna, a wręcz mocno dotkliwa.

Jak wiadomo, zgodnie z art. 299 Kodeksu Spółek Handlowych członkowie zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, w sytuacji gdy egzekucja przeciwko spółce okazała się bezskuteczna, odpowiadają solidarnie za jej zobowiązania. Przepis ten nie posiadał dotychczas swojego odpowiednika w KSH skierowanego przeciwko menedżerom spółki akcyjnej, co w konsekwencji przemawiało na korzyść tej właśnie formy spółki kapitałowej.  Ustawodawca postanowił z dniem 01.01.2016 r. ukrócić możliwość ucieczki przed ewentualną odpowiedzialnością, tym samym mocno ograniczając poczucie bezpieczeństwa członków zarządu spółki akcyjnej.  Na próżno jednak szukać tej zmiany w samym KSH, gdyż znalazła się ona w pozakodeksowym przepisie szczególnym. Wskazana powyżej ustawa – Prawo restrukturyzacyjne wprowadziło tę zmianę bezpośrednio w Prawie Upadłościowym, gdzie do art. 21 p.u. ustęp 3a. Zgodnie z nim w przypadku dochodzenia odszkodowania przez wierzyciela niewypłacalnej spółki domniemywa się, że szkoda obejmuje wysokość niezaspokojonej wierzytelności. Na pierwszy rzut oka zmiana wydaje się niewielka. Jakie ma jednak skutki?

Załóżmy, że spółka akcyjna staje się niewypłacalna, a członkowie zarządu nie złożyli wniosku o ogłoszenie upadłości w terminie. Do tej pory to na wierzycielu spółki ciążył obowiązek dokładnego udowodnienia poniesionej szkody i jej wysokości,  a jako szkodę rozumiano tylko tę część wierzytelności, którą spółka byłaby w stanie zaspokoić, gdyby wniosek o ogłoszenie upadłości zostałby złożony w terminie. Takie rozwiązanie sprawiało, że w rzeczywistości przepisy te były martwe. Potencjalnemu wierzycielowi spółki trudno było udowodnić wielkość szkody oraz, że zarząd spóźnił się z wniosek o ogłoszenie upadłości, nie mając dostępu do m.in. dokumentów księgowych spółki. Nowy ustęp 3a do art. 21 p.u. wprowadza domniemanie, że szkoda obejmuje wysokość niezaspokojonej wierzytelności, czyli w rzeczywistości przenosi ciężar dowodu na członków zarządu. To oni od tej pory zobowiązani są do wykazania, że gdyby wniosek o ogłoszenie upadłości został złożony w terminie, wierzyciel poniósłby szkodę niższą od wartości niezaspokojonej wierzytelności bądź nie poniósł jej w ogóle. W przeciwnym razie zarząd odpowiadać będzie za całą wierzytelność.

Warto również dodać, że opisana wyżej odpowiedzialność ma charakter deliktowy, a co za tym idzie termin jej przedawnienia uzależniony jest od tego, czy fakt niezłożenia wniosku o ogłoszenie upadłości w terminie może być zakwalifikowany jako przestępstwo. Zgodnie z art. 586 KSH kto, będąc członkiem zarządu spółki lub likwidatorem, nie zgłasza wniosku o upadłość spółki handlowej pomimo powstania warunków, uzasadniających według przepisów upadłość spółki podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.  Biorąc zaś pod uwagę treść przepisu art. 4421 § 2 Kodeksu Cywilnego, jeśli sąd stwierdzi, że szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkoda ulega przedawnieniu z upływem lat dwudziestu (!) od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia.  Na koniec warto również dodać, że według KSH przy ocenie działania członka zarządu, rady nadzorczej ora likwidatora, w przypadku spółek z o.o. i spółek akcyjnych, należy stosować miernik staranności zawodowca.

W świetle powyższego w praktyce za niewystarczające należy uznać tłumaczenia członków zarządu, że wniosek o ogłoszenie upadłości nie został złożony w terminie z powodu braku wiedzy o wynikach finansowych spółki czy nadziei na poprawę jej kondycji finansowej. Tym bardziej twierdzenia zarządu jakoby podejmowano odpowiednie czynności – przeciwdziałające pogarszającej się sytuacji spółki mogą tylko pogorszyć ich sytuacje dowodząc, że członkowie zarządu zdawali sobie sprawę z ryzyka przekroczenia terminu do złożenia odpowiedniego wniosku.

autor: Ewelina Jasion, prawnik, Oniszczuk Olszar & Associates SA

Tagi