ABCSPÓŁEK.PL

wtorek

7

Kwiecień 2015

0

COMMENTS

Spółka za granicą. 5 korzyści, które przeniosą Twój biznes na wyższy poziom.

Autor: , Kategoria: Blog Google+

Przez lata spółka za granicą była uznawana za luksus zarezerwowany jedynie dla najbogatszych. Obecne obraz ten systematycznie zmienia się i takie spółki dostępne są dla każdego. Poniżej postaram się wyjaśnić dlaczego założenie spółki za granicą może się okazać w dłuższej perspektywie najlepszą inwestycją dla niemal każdego przedsiębiorcy.

1. Anonimizacja

Przedsiębiorcy często dążą do anonimowości. Wynikać może to z chęci ukrycia swoich planów przed konkurencją lub obawy przed wiązaniem swojego nazwiska z kontrowersyjną branżą. W spółkach zagranicznych anonimowość może płynąć z samej regulacji prawnej utrudniającej uzyskanie informacji o właścicielach lub zarządzie spółki (np. Delaware, USA) lub z zawarcia dodatkowej tzw. umowy powierniczej (np. Cypr). Umowa ta na gruncie polskiego prawa nie została wprost wyodrębniona i funkcjonuje jako tzw. umowa nienazwana. W skutek zawarcia umowy powierniczej formalna własność udziałów lub stanowisko w zarządzie spółki przypada specjalnie desygnowanym powiernikom. Zatem dla osób z zewnątrz to oni są właścicielami spółki. Faktycznie jednak wykonują oni w całości polecania tzw. beneficial owner spółki czyli rzeczywistych jej właścicieli, niewidocznych w żadnym rejestrze dla kogokolwiek.

2. Ochrona majątku

Ta historia zmrozi krew w żyłach każdego przedsiębiorcy. Nieodebrane pod niewłaściwym adresem awizo z sądu powoduje, że za niewielki dług komornik zajmuje wspólnikowi udziały w spółce wycenianej na parędziesiąt milionów złotych, a kurator odwołuje stary zarząd i przejmuje kontrolę nad spółką. Niemożliwe? To autentyczna historia, których wiele znajdziemy w aktach sądowych w całej Polsce. W takiej sytuacji spółka za granicą stanowi rodzaj polisy ubezpieczeniowej, chroniącej przedsiębiorcę oraz jego biznes przed potencjalnymi zagrożeniami, nawet tymi całkowicie niezawinionymi i wynikającymi z ułomności polskiego systemu prawnego.

3. Zarządzanie ryzykiem.

Ubi periculum,  ibi lucrum – gdzie niebezpieczeństwo, tam zysk. Ta rzymska paremia do dziś nie straciła na aktualności i potwierdza, że najbardziej ryzykowne przedsięwzięcia często dają najwyższy zysk. Niemniej zaangażowanie się w biznes wysokiego ryzyka wymaga, aby wcześniej nauczyć się tym ryzykiem zarządzać, szczególnie w spółkach osobowych pozwalających na szybką egzekucję z majątku wspólników jak np. spółka jawna. Ograniczenie w granicach prawa swojej odpowiedzialności może się odbyć z pomocą spółki zagranicznej. Pozwala ona na przeniesienie swoich najcenniejszych aktywów jeszcze przed  podjęciem odważnego przedsięwzięcia biznesowego poza strefę ryzyka. W razie niepowodzenia pozwoli to na ochronienie swoich najcenniejszych aktywów przed ich utratą i umożliwi podjęcie kolejnej inicjatywy bez potrzeby budowania biznesu od początku.

4. Dostęp do nowych rynków.

Co kraj to obyczaj. Powiedzenie to jest szczególnie prawdziwe, jeśli chodzi o uzyskiwanie dostępu do nowych atrakcyjnych rynków zbytu. Niektóre kraje np. Niemcy lub USA są szczególnie wrażliwe na inwestycje przedsiębiorców spoza ich kraju lub systemu prawnego i podchodzą z nieufnością do takich kontrahentów, niechętnie podpisują z nimi kontrakty lub wręcz w ogóle tego nie robią. Stąd też droga do tych rynków dla przedsiębiorców zagranicznych ma zazwyczaj 2 kroki i wiedzie przez założenie spółki-córki zgodnie z prawem lokalnym i następnie wykorzystanie jej do rozpoczęcia sprzedaży na rynku lokalnym. Wbrew powszechnej opinii jest to zazwyczaj lepsza droga aniżeli założenie oddziału w danym kraju, gdyż czas i koszt są zazwyczaj podobne jak w przypadku oddziału, a spółka-córka w przeciwieństwie do oddziału może korzystać z osobowości prawnej i sama podpisywać umowy, uzyskać lokalny NIP etc.

5. Optymalizacja podatkowa.

Nieprzypadkowo ten element został wymieniony jako ostatni. O ile bowiem wcześniej był to główny powód do zakładania spółek za granicą typu offshore, obecnie dla większości firm traci on nieco na znaczeniu. Dlaczego? W ostatnim czasie miał miejsce szereg zmian, które wprowadziły do polskiego systemu prawa podatkowego regulacje dotyczące zagranicznych spółek kontrolowanych czyli CFC oraz zmieniły zapisy kluczowych umów o unikaniu podwójnego opodatkowania. Mówi się również o wprowadzeniu klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania. I tak po ich wprowadzeniu po pierwsze, w obecnym stanie prawnym optymalizacja podatkowa dotyczy przede wszystkim podatku dochodowego od osób prawnych (CIT). Zmniejszenie swojego podatku PIT staje się coraz bardziej utrudnione bez przeniesienia swojego centrum interesów życiowych do kraju bardziej przyjaznego fiskalnie. Po drugie, optymalizacja CIT poprzez założenie struktury w kraju oferującym faktyczną stawkę podatku niewiele wyższą od 0 jest oczywiście dalej możliwa i atrakcyjna, ale może być się opłacana dopiero od pewnego poziomu zaoszczędzonego podatku. Dodatkowo wymaga bezwzględnie wcześniejszego i dokładnego przeanalizowania zgodności takiej struktury także z regulacjami dotyczącymi zagranicznych spółek kontrolowanych czyli CFC, a potencjalnie także klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania.

 

Autor: Maciej Oniszczuk. 

Masz pytania dot. spółki za granicą? Napisz do mnie maciej@oniszczuk.com

Tagi